Forsowana przez administrację Trumpa ustawa dotycząca struktury rynku kryptowalut, CLARITY Act, utknęła na etapie Senatu, a szanse na jej przyjęcie wyraźnie spadły. W ubiegłym roku ustawa przeszła w Izbie Reprezentantów ponadpartyjnym wynikiem 294 głosów za i 134 przeciw, a w maju tego roku uzyskała w senackiej Komisji Bankowości pełne poparcie Republikanów oraz część głosów Demokratów – przez pewien czas uznawano ją za ostatni brakujący element amerykańskich ram regulacyjnych dla kryptowalut. Jak jednak podaje raport Tokenpost, gra polityczna i wewnętrzne podziały branżowe splotły się tuż przed metą, a zegar legislacyjny został zatrzymany. Sedno CLARITY Act to rozgraniczenie kompetencji regulacyjnych między SEC a CFTC w zakresie aktywów kryptowalutowych – to właśnie ta szara strefa spędzała sen z powiek amerykańskim firmom kryptowalutowym przez ostatnie trzy lata.
Realny wpływ na użytkowników kart USDT: krótkoterminowo praktycznie zerowy
Trzeba to od razu wyjaśnić: CLARITY Act zajmuje się kwestią kwalifikacji aktywów kryptowalutowych jako papierów wartościowych bądź towarów – czyli tym, “kto ma nad danym tokenem jurysdykcję” – i nie reguluje bezpośrednio wydawania ani zgodności wirtualnych kart. Bezpośredni wpływ na kartę, którą masz w portfelu, jest więc krótkoterminowo praktycznie do pominięcia.
To, co naprawdę zostaje dotknięte, to długoterminowe oczekiwania co do podaży kart wydawanych w USA. Produkty głęboko powiązane z amerykańskimi podmiotami działającymi zgodnie z przepisami, takie jak Coinbase Card, najbardziej potrzebują stabilnych ram regulacyjnych – zablokowanie ustawy oznacza, że harmonogram rozszerzania funkcji amerykańskich i dopuszczania kolejnych aktywów pozostaje w zawieszeniu. Wariant US Direct karty MPCard znajduje się obecnie w stanie wstrzymanego wydawania i ten stan krótkoterminowo nie zmieni się z powodu impasu wokół CLARITY – ani na lepsze, ani na gorsze.
Dla zdecydowanej większości czytelników bardziej praktyczny wniosek brzmi: im bardziej wybrana karta zależy od trasy amerykańskiej, tym bardziej odczuwa tempo amerykańskiego procesu legislacyjnego; im bardziej opiera się na trasie azjatycko-pacyficznej, tym mniej ma to znaczenia. Logika wydawania kart takich jak MPCard Asia Elite (Visa oparta na regionie Azji i Pacyfiku) czy Crypto.com Visa nie opiera się na amerykańskiej ustawie o strukturze rynku – niezależnie od tego, czy CLARITY przejdzie, ścieżki otwierania kart i doładowań pozostają bez zmian.
Perspektywa czasowa: w ciągu 7 dni żaden produkt kartowy nie zmieni z tego powodu opłat ani limitów; w ciągu 30 dni wydawcy kart nastawionych na rynek amerykański mogą na oficjalnych blogach użyć sformułowań w stylu “dalej czekamy na ustawę”, ale bez konkretnych zmian funkcjonalnych; w ciągu 90 dni, jeśli Senat całkowicie odłoży sprawę, innowacje produktowe amerykańskich podmiotów, takich jak Coinbase, wyraźnie zwolnią – dla użytkowników spoza USA oznacza to jednak jedynie “mniej nowych funkcji”, a nie “karta przestaje działać”.
Porównanie historyczne: czym różni się to od 2023 roku i MiCAR
Patrząc szerzej, amerykańska legislacja kryptowalutowa “zaczyna z rozmachem, a potem grzęźnie” nie po raz pierwszy. W 2023 roku, gdy SEC pozwała Coinbase, rynek również przez chwilę obawiał się zakłóceń w działalności kartowej na rynku amerykańskim, ale ostatecznie zarówno działalność giełdowa, jak i kartowa funkcjonowały bez przeszkód – postępowania egzekucyjne i ramy legislacyjne to dwie odrębne kwestie: pierwsze dotyczą pojedynczych przypadków, drugie ustanawiają reguły.
Jeszcze bardziej pouczające jest porównanie z unijnym MiCAR. MiCAR przeszedł pełny cykl legislacyjny – od projektu w 2020 roku, przez formalne przyjęcie w 2023, po wdrażanie etapami od 2024 – dając wydawcom kart jasny punkt odniesienia w zakresie zgodności. Dlatego właśnie wybór kart dla mieszkańców UE opiera się na przejrzystym układzie regulacyjnym. Sytuacja CLARITY Act jest odwrotna: ma lepszą bazę ponadpartyjną (294 głosy w Izbie Reprezentantów znacznie przewyższa poziom konfliktu, jaki towarzyszył MiCAR w Parlamencie Europejskim), a mimo to utknęła na proceduralnych przeszkodach w Senacie i wewnętrznych rozbieżnościach branżowych – nie brakuje jej zwolenników, brakuje im porozumienia co do szczegółów. To sprawia, że bardziej prawdopodobne jest “przeciąganie sprawy” niż jej definitywny koniec.
Granice regulacyjne: gdzie obecnie przebiega linia podziału
Dla użytkowników wirtualnych kart USDT istotne jest rozróżnienie trzech warstw:
- Jednoznacznie dozwolone: zdecydowana większość jurysdykcji Azji i Pacyfiku oraz Unii Europejskiej ma już obowiązujące ramy dla stablecoinów i pieniądza elektronicznego, a działalność kartowa funkcjonuje legalnie w oparciu o istniejące licencje. Zob. przegląd zgodności dla USA oraz wytyczne dotyczące zgodności w UE.
- Szara strefa prawna: kwalifikacja aktywów kryptowalutowych w USA jako papierów wartościowych bądź towarów – to właśnie ta szara strefa, którą CLARITY Act próbuje wyeliminować. Jeśli ustawa nie zostanie przyjęta, szara strefa nadal istnieje, ale szara strefa ≠ zakaz – istniejące produkty działają dalej bez zmian.
- Jednoznacznie zakazane: ograniczenia dotyczące transakcji kryptowalutowych i powiązanych płatności w Chinach kontynentalnych nie mają związku z amerykańskim procesem legislacyjnym – czytelnicy mogą sprawdzić aktualny stan zgodności w Chinach kontynentalnych.
Kluczowy wniosek: impas wokół CLARITY nie wprowadza żadnych nowych zakazów – jedynie przedłuża istnienie szarej strefy. Status prawny kart będących w posiadaniu użytkowników spoza USA nie ulega zmianie.
Na co warto zwrócić uwagę w kolejnych tygodniach
- Harmonogram Senatu: obserwować, czy senacka Komisja Bankowości ponownie skieruje sprawę pod głosowanie plenarne, czy zostanie ona usunięta z porządku obrad bieżącej kadencji – to właśnie moment rozstrzygający między “przeciąganiem” a “końcem” ustawy.
- Główne punkty sporne między partiami: warto śledzić szczegółowe kwestie sporne dotyczące przepisów o stablecoinach oraz podziału kompetencji między SEC a CFTC – to one zdecydują, jak ustawa zostanie zmieniona w razie wznowienia prac.
- Oficjalne blogi amerykańskich wydawców kart: jeśli podmioty takie jak Coinbase opublikują oświadczenia dotyczące regulacji, będzie to najbardziej bezpośredni sygnał zmiany oczekiwań co do podaży.
- Okno legislacyjne przed wyborami śródokresowymi w listopadzie 2026 roku: w miarę zbliżania się wyborów kontrowersyjne ustawy zwykle tracą na tempie, co dodatkowo obniży krótkoterminowe szanse na przyjęcie.
Wskazówki redakcji
Użytkownicy posiadający karty oparte głównie na trasie azjatycko-pacyficznej (jak wariant Asia Elite karty MPCard czy Crypto.com Visa): nie musisz podejmować żadnych działań. CLARITY Act nie ma żadnego związku z otwieraniem twojej karty, doładowaniami ani ścieżką wydatków.
Użytkownicy śledzący płatności za subskrypcje amerykańskie (ChatGPT Plus, Cursor Pro itp.): bardziej powinieneś zwracać uwagę na zgodność BIN-u wydawcy z adresem rozliczeniowym niż na tę ustawę. Odpowiednie zestawienia znajdziesz w wyborze kart dla ChatGPT.
Użytkownicy planujący wyrobienie konkretnej karty amerykańskiej właśnie ze względu na funkcje rynku USA: warto wstrzymać się i obserwować przez 90 dni, czy Senat wznowi prace – zanim ramy prawne nie zostaną ustalone, produkty nastawione na rynek amerykański najprawdopodobniej nie wprowadzą nowych funkcji, więc nie ma sensu z góry wiązać się z kartą w oparciu o wiszący w powietrzu harmonogram.
Podsumowanie w jednym zdaniu: to problem tempa legislacyjnego w Waszyngtonie, a nie problem karty w twoim portfelu. Warto śledzić sprawę, ale nie ma powodu do paniki.